26 July 2015

jak wyjazd do Londynu zmienił moje życie?

Cześć kochani,

Dzięki mojej ukochanej Gabrysi stałam się jeszcze bardziej zmotywowana i mam mnóstwo pomysłów na nowe posty. Chcę wprowadzić tutaj troszkę zmian. Chcę więcej i częściej pisać, doradzać Wam, opowiadać i mniej skupić się na stylizacjach. Od dziś wprowadzam zmiany i mam wielką wenę, która mam nadzieję, że prędko mnie nie opuści!

Mam nadzieję, że macie u siebie ładną pogodę! U mnie niestety znowu jest deszczowo i dosyć chłodno, ale.. dziś mi to jakoś szczególnie nie przeszkadza! Powiem Wam, że nawet mam ochotę założyć swój płaszczyk, cieplejsze butki i jakiś sweterek! Uwielbiam lato, więc nie wiem skąd u mnie takie nastawienie, ale.. przynajmniej się nie denerwuję, tak jak jeszcze kilka dni temu!

W dzisiejszym poście chciałabym opowiedzieć Wam jak wyjazd do Londynu wpłynął na moje życie. Często zastanawiam się co by było gdybym nadal mieszkała w Polsce, ale nigdy nie żałuję swojej decyzji o przeprowadzce.

Mam nadzieję, że temat Wam się spodoba i że przeczytacie dzisiejszy post z zainteresowaniem!

Po pierwsze - gdybym nie przeprowadziła się tutaj, z pewnością nigdy nie poznałabym Maćka.. Nawet nie wiecie jak dziwnie się czuję, kiedy myślę sobie, że mogłabym go nie znać. Dzięki niemu wiele się nauczyłam i zmieniłam swoje podejście do życia.
W komentarzach pytacie o nasz związek i chcecie, żebym opowiedziała coś więcej o naszej miłości. Ale.. jak można to opisać? To trzeba poczuć.. Często dzielę się z Wami naszymi wspólnymi zdjęciami lub filmikami, ale są też pewne rzeczy, które chciałabym zostawić tylko dla siebie. Mogę powiedzieć jedynie tyle, że każdemu z Was życzę, abyście znaleźli kogoś, z kim będziecie szczęśliwi i kogoś, kto będzie kochał i troszczył się o Was.
Maćka poznałam dopiero kilka miesięcy po swojej przeprowadzce tutaj i zanim się zapoznaliśmy, strasznie się nudziłam. Bywało tak, że po powrocie ze szkoły kładłam się na łóżku w mundurku i zasypiałam, albo oglądałam tysiące filmów i seriali. Dzięki niemu zaczęłam też więcej podróżować, bo zanim go poznałam, wakacje i ferie spędzałam w Polsce. Zapoznałam się też z jego znajomymi, z którymi cały czas utrzymuje kontakt i którzy są naprawdę fajnymi ludźmi!

Po drugie - tak jak już wspominałam wyżej, nie poznałabym moich obecnych znajomych. Mieszkając w Polsce znałam się z ludźmi pochodzących głównie z mojego miasta i z okolic. W Londynie poznałam mnóstwo Polaków z różnych części Polski. Znam dużo osób z nad morza, z Krakowa, z Mazur i z Warszawy. Niby wszyscy pochodzimy z jednego kraju, ale mamy inne zachowanie oraz tradycje i uczymy się od siebie nowych rzeczy. Nie poznałabym się także z Patrycją (patii13), którą uwielbiam!

Po trzecie - nigdy nie poszłabym do Angielskiej szkoły i nie zobaczyłabym czym i jak bardzo różni się od Polskich szkół. Jestem bardzo zadowolona, że miałam okazję chodzić do angielskiego 'gimnazjum' i porównać sobie czym różni się od tego, do którego chodziłam w Polsce. Zobaczyłam jak to jest chodzić w mundurku i chodziłam do jednej klasy z ludźmi z Nepalu, Chin i różnych innych krajów. Uczyłam się gotowania, podrzucałam innym brudne naczynia, żebym nie musiała ich zmywać, na wfie grałam w gry, o których nigdy wcześniej nie miałam pojęcia, a jeśli spóźniłam się na lekcje lub założyłam złe buty lub spodnie, to miałam karę i zostawałam po lekcjach. Przepiękne wspomnienia, haha!

Po czwarte - nie zwiedziłabym tylu miejsc. Lubię jeździć nad Angielskie morze i byłam już w kilku miejscowościach, które bardzo mi się podobają. Poza tym w ciągu roku szkolnego co sześć tygodni mam tydzień wolnego i dzięki temu mam więcej czasu na zwiedzanie i wyjazdy. Dodatkowo, uczniowe z wysoką frekwencją dostają pieniążki z collegu, więc.. zawsze można sobie coś odłożyć! Kiedy jeszcze mieszkałam w Polsce, wakacje spędzałam w Londynie i tak byłoby pewnie przez cały czas. Teraz, kiedy mieszkam w Londynie, zwiedzam także inne miejsca.

Po piąte - wydaje mi się, że nie założyłabym bloga! To poprzez przeprowadzkę tutaj stałam się bardziej pewna siebie i spełniam coraz więcej swoich marzeń. Stałam się bardziej otwarta i zmieniłam swój styl. Poznałam także dużo osób, które bardzo mnie inspirują.

Po szóste - nie poznałabym języka angielskiego. Uważam, że znajomość tego języka jest bardzo przydatna. Prawie wszędzie można się dzięki temu dogadać i o wiele łatwiej jest znaleźć pracę. Mieszkając w Polsce myślałam, że znam angielski, ale to tak naprawdę poprzez przeprowadzę tutaj poznałam ten język lepiej.

Jest jeszcze mnóstwo innych przykładów, ale te najbardziej chciałam wyróżnić.

Buziaki,
Paulina

13 comments:

  1. Ciekawa notka, ja też coraz częściej myślę o wyjeździe w przyszłości. :)
    Daj znać jak się noszą te nowe czarne zx fluxy, bo też chciałam zamówić, świetnie wyglądają!

    ReplyDelete
    Replies
    1. dam znać :-) na razie niestety jeszcze ich nie miałam na sobie, bo caaały czas padało!

      Delete
  2. czy już mówiłam, że uwielbiam Twojego bloga? taaaaaak, milion razy haha! :) i jedna taka hm, nie uwaga, tylko nie chciałabyś spróbowac w postach wyjustować tekst? myślę że to ładniej wygląda niż jak każda linijka kończy się w innym miejscu:*

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję, bardzo mi miło! :* nie pomyślałam nawet o tym.. zmienię to!

      Delete
  3. Pamiętam, że kiedyś przeglądałam instagrama i z nudą wymalowaną na twarzy szukałam jakichś fajnych profili w polecanych. Tak przeglądając natrafiłam na Ciebie i z wielką przyjemnością zaczęłam śledzić wszystkie Twoje zdjęcia oraz filmiki. Twój instagram spodobał mi się tak bardzo, że w ciągu jednego dnia przeglądałam go milion razy. Za każdym razem ekscytowałam się czymś innym. Gdy tylko dowiedziałam się, że zakładasz bloga również się ucieszyłam. Wszystko jest świetne i z wielką przyjemnością się go czyta.
    Pomimo, że tak rzadko komentuję i istagrama i bloga stale na oba zaglądam. Jesteś mega pozytywną osobą i bardzo dziękuję Ci za wszystkie zdjęcia i wpisy.
    Niesamowite jest jak bardzo zmieniłaś swoje życie po przeprowadzce do Londynu. Na pewno tam jest Ci bardzo dobrze (widać po ogromnych uśmiechach na zdjęciach :)!).
    Pozdrawiam, wracam do przeglądania i ściskam xoxo

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję za tyle miłych słów! :* pozdrawiam i całuję! :*

      Delete
  4. Świetny post i wspaniałe argumenty ! :)
    Pozdrawiam ♥

    ReplyDelete
  5. Czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu :) obecnie jestem wlasnie w Anglii i często przyjeżdżam tu do rodziny(tutaj mieszkają moi rodzice oraz kilka innych osob). Zaczęłam wlasnie liceum, ale zastanawiałam sie czy po gimnazjum tutaj sie nie przeprowadzić. Jednak bałam sie nieznajomości jezyka i takich różnic mentalnych oraz ze sie tutaj nie odnajdę, ze w szkole nie bedzie prawie Polaków, no i ze ze nie znajde tutaj normalnego chłopaka, haha! Zazdroszcze Ci takiego życia jakie masz i żałuje ze nie przeprowadziłam sie do Anglii przed pójściem do liceum, bo jednak teraz po roku nauki, to raczej bez sensu. Jestem pełna podziwu dla Ciebie. Gratuluje Ci tego do czego doszłas i życzę takiego wspaniałego życia z Maćkiem jak do tej pory, buziaki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję za miłe słowa! buziaki :* mam nadzieję, że uda Ci się kiedyś przeprowadzić, może akurat po liceum!

      Delete
  6. Powiem Ci, że mnie czeka może(i oby!) za rok wyjazd do Wiednia, tak strasznie się stresuję- bo niestety rodzice zostają tutaj w Polsce a ja jadę sama z chłopakiem jednak jestem strasznie podekscytowana, wiem że zmieni to moje życie bardzo. A co do tego jak opisałaś to co czujesz do Maćka... oj wiem co to znaczy! Jestem ze swoim chłopakiem 4 lata i też nie wiem jak to by było jeżeli bym go nie poznała, nie mogę nawet sobie tego wyobrazić!
    Mnóstwo buziaków! :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. na pewno będzie super! nie przegap takiej okazji i wykorzystaj to na maksa! :* buziaki :*

      Delete
  7. Przebywanie za granicą to z pewnością wiele nowych doświadczeń. Chciałabym kiedyś wybrać się do Londynu :)

    izilleys.blogspot.com

    ReplyDelete