13 August 2015

Emirates Air Line

Cześć kochani,

Co słychać, jak radzicie sobie z upałami? Jeśli macie już dosyć to wyślijcie mi troszkę słońca do Londynu, chętnie skorzystam! Mój wyjazd do Polski już coraz bliżej, ale znając życie zanim przyjadę to pewnie nie będzie już aż tak gorąco, haha.. obym się myliła!

W dzisiejszym poście chcę opowiedzieć Wam coś więcej na temat wczorajszego dnia i mojej wyprawy z Maćkiem na Emirates Air Line. Oboje mieliśmy wolny dzień i pogoda wydawała się całkkiem fajna, więc postawiliśmy nareszcie odwiedzić to miejsce. Dowiedzieliśmy się o tym już jakiś czas temu i koniecznie musieliśmy skorzystać z tej atrakcji. Niestety zaraz po wyjściu z domu zaczęło padać, ale nie popsuło nam to humorów, ani nie odebrało chęci.


Mam przeogromny lęk wysokości i nie znam osoby, która boi się bardziej niż ja (no chyba, że mój tata, haha). Zawsze jestem chętna i gotowa na wszystkie atrakcje do momentu, kiedy nie zobaczę ich na żywo. Wczoraj sama przecież namawiałam Maćka, a kiedy dojechaliśmy już na miejsce, chciałam zrezygnować i wracać! Może nie tyle co boje się wysokości, ale wmawiam sobie różne dziwne rzeczy.. Wczoraj akurat wmawiałam sobie, że drzwi od naszego wagonika się otworzą, albo że staniemy na środku i spadniemy do wody. Następnie przez pierwsze kilka minut miałam zamknięte oczy, a kiedy otworzyłam je i zdałam sobie sprawę jak wysoko jesteśmy, szybko zeskoczyłam z kanapy i usiadłam na podłodze, żeby nie widzieć co się wokół mnie dzieje. W związku z tym, że kupiliśmy bilet w dwie strony, musieliśmy wejść do wagoników po raz drugi.. i wiecie co? Za drugim razem już się tak nie bałam! Nie musiałam nawet siadać na podłodze i dzielnie siedziałam na kanapie. Do teraz jestem z siebie dumna! Niby to nic takiego, ale udało mi się przezwyciężyć swój strach i to właśnie takie małe rzeczy sprawiają, że jestem szczęśliwa.

Czy polecam Emirates Air Line? Jak najbardziej tak, ale nie dla osób, które mają lęk wysokości! Było to fajne przeżycie i Maciek mówił, że widoki są naprawdę nieziemskie. Ja podziwiałam je tylko w drodze powrotnej, ale udało mi się nawet zobaczyć London Eye. Przejazd nie był drogi, bo w dwie strony zapłaciliśmy za naszą dwójkę łącznie 14 funtów, a spędziliśmy tam około 15-20 minut.
Żałuję jedynie, że nie trafiliśmy na ładniejszą pogodę, bo praktycznie przez cały czas padało. O wiele przyjemniej byłoby gdybyśmy trafili tam dzisiaj, bo co chwilę świeci słońce, ale i tak jestem zadowolona!


















Co sądzicie o takiej atrakcji, skorzystalibyście z czegoś takiego?

Buziaki,
Paulina

6 comments:

  1. widać, że się rozwijasz i jesteś coraz lepsza w byciu blogerką :)

    ReplyDelete
  2. podasz adres tego miejsca ? albo post code ?

    ReplyDelete