4 August 2015

powrót do dzieciństwa

Hej kochani,

Co słychać, jakie macie plany na resztę wakacji? :-)

Jeśli zastanawiacie się gdzie pojawił się mój wczorajszy post - już wam szybko wszystko wyjaśniam. Po dłuższym namyśle doszłam do wniosku, że wcale mi się nie podobał i po prostu go skasowałam! Nie chcę dodawać tutaj byle czego, a wczorajszy post wydawał mi się całkowicie bezsensowny. Obiecuję już tak więcej nie robić i myśleć dwa razy, zanim coś opublikuję, haha!

W dzisiejszym, już bardziej przemyślanym poście chcę opowiedzieć Wam coś więcej na temat mojego dzieciństwa. Wydaje mi się, że to całkiem ciekawy pomysł i dzięki temu będziecie mieli okazję dowiedzieć się czegoś więcej na temat mojej przeszłości.



Tak jak już zapewne wiecie, w Londynie mieszkam dopiero od 4 lat. Zanim się tu przeprowadziłam, rodzice zapisywali mnie chyba na każde możliwe zajęcia dodatkowe, a ja zawzięcie próbowałam odnaleźć swoją prawdziwą pasję, haha. Najbardziej śmieszy mnie chyba to, że brałam udział w zajęciach plastycznych (i to dla zaawansowanych), a przecież totalnie nie mam do tego talentu i ledwo co potrafię namalować kwiatek, lub drzewo! Nie wiem co ja tam robiłam, ani jakim cudem nie zostałam stamtąd wyrzucona, ale całkowicie się tam nie odnalazłam i nie było to dla mnie! Chodziłam także na zajęcia taneczne, byłam cheerleaderką, jeździłam konno, pływałam, uczyłam się angielskiego, grałam w piłkę nożną (na piłkę akurat zapisałam się sama!) i śpiewałam. I właśnie ta ostatnia czynność sprawiała i zresztą nadal sprawia mi najwięcej radości.


Było to już dawno temu i sama dokładnie nie pamiętam jak to wszystko się zaczęło, ale przez kilka dobrych lat należałam do zespołu wokalnego 'Chwilka'. Poznałam tam wiele fajnych osób, które odniosły niesamowity sukces. Śpiewałam na różnych mini koncertach, występach, jeździłam na warsztaty muzyczne z Panią Elą Zapendowską i 2 razy wystąpiłam nawet w programie telewizyjnym 'Od przedszkola do Opola'. Pewnie i tak sami to znajdziecie, więc podam Wam link do całego występu. Co prawda cały czas się tego wstydzę i wyglądam tam jak.. mały ufoludek, ale przynajmniej mam masę miłych wspomnień! Nie wierzę, że Wam o tym mówię i że nawet dodaję link, ale trzeba od czasu do czasu pośmiać się z samych siebie i możecie pośmiać się razem ze mną!

(LINK do występu)


Śpiewanie sprawia mi wielką przyjemność i do dziś zastanawiam się, czemu z tego zrezygnowałam. Tłumaczę to sobie brakiem wolnego czasu, ale czy naprawdę tak było? Wchodziłam wtedy akurat w okres dojrzewania i uważałam to za stratę czasu. Wolałam zająć się 'fotografią' i photoblogiem. Teraz ogromnie tego żałuję, no ale.. czasu już niestety nie cofnę! Od czasu do czasu śpiewam sobie w domu tak, aby nikt mnie nie słyszał i urządzam karaoke, kiedy nikogo nie ma w pobliżu, haha! Lepsze to niż nic.


Uważam, że to bardzo ważne, aby mieć w życiu pasję i aby ją rozwijać. Jestem ogromnie wdzięczna moim rodzicom, że pomagali mi i że wspierali mnie przez cały czas. Mogłam się ich posłuchać i dalej śpiewać, ale na szczęście nie mają mi tego za złe, haha!

A Wy, jakie macie zainteresowania i pasje?

Buziaki,
Paulina



7 comments:

  1. Moją pasją jest fotografia, uwielbiam śledzić twojego instagrama oraz twojej mamy. Lubię również twojego snapchata. Też kiedyś śpiewałam... w kościele.

    ReplyDelete
  2. Świetny post :) też kiedyś śpiewałam ale w chórze kościelnym i zrezygnowałam z tego w okresie dojrzewania i do teraz tego żałuję bo bardzo lubię śpiewać :( Również podśpiewuje sobie gdy nikogo nie ma :D Zapraszam na nowy post do mnie http://angelicious-stuff.blogspot.com/ ;)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  3. Warto tak czasami powspominać swoje dzieciństwo :)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    ReplyDelete
  4. nigdy nie jest za późno, żeby wrócić do śpiewania! :) :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. no racja! muszę o tym pomyśleć :-) :*

      Delete