26 September 2015

September Favorites

Dzień dobry kochani,

Jak dobrze, że już piątek! Co prawda tydzień po raz kolejny zleciał mi w mgnieniu oka, ale czułam się wyjątkowo zmęczona i potrzebuję troszkę odpoczynku od collegu. Ponadto alergia zaskoczyła mnie w tym roku nawet jesienią i męczę się z potworną wysypką na czole. Nie życzę tego absolutnie nikomu! No, ale koniec już tego narzekania. Pogoda w Londynie jest ostatnio wyjątkowo śliczna jak na tą porę roku i słońce świeci coraz mocniej, a mój szalik i kapelusz coraz częściej zostają w domu. Cieszę się! O wiele przyjemniej wstaje mi się rano do szkoły, kiedy budzi mnie rano słońce.

Dzisiejszy post będzie troszkę inny niż pozostałe. Myślałam nad tym aby przygotować coś takiego już kilka miesięcy temu, ale nigdy nie mogłam znaleźć na to czasu. Aż do wczoraj! Zebrałam przeróżne kosmetyki i dodatki które najczęściej używałam w tym miesiącu i postanowiłam, że Wam je pokażę. Mam nadzieję, że Wam się spodoba! Byłabym Wam ogromnie wdzięczna, gdybyście napisali mi w komentarzach co sądzicie o tym pomyśle i czy chcielibyście taki post na koniec każdego miesiąca!



Lakiery do paznokci z 'Collection'. Jedynie za 2 funty! Od kilku lat co miesiąc robiłam sobie hybrydy, ale postanowiłam, że muszę dać odpocząć swoim paznokciom. Jako, że nie lubię kiedy są one niepomalowane, kupiłam różowy lakier z Collection na próbę, a zachęciła mnie do tego głównie cena. Lakier sprawdził się lepiej niż myślałam, a jakiś czas potem kupiłam następny kolor. Szybko wysycha i trzyma się tak długo, jak lakiery z innych, o wiele droższych firm. 


My Bottle. Zwykły, najzwyklejszy bidon na wodę. Kupiłam go za groszę na ebayu lub na amazon, sama już nie pamiętam. Noszę go ze sobą codziennie do szkoły i wlewam do niego dosłownie wszystko. Wodę, herbatę, soki, szejki. Sprawdza się idealnie, a dodatkowo fajnie wygląda, hah!


Moje dwa ukochane szaliki. Często dostaję pytania skąd je mam, a więc powiem Wam po raz kolejny, na wypadek gdybyście nadal się zastanawiali. Czerwony szalik kupiłam już około rok temu, w Accessorize. Nie mogłam się z nim rozstać przez długi, długi czas. Czarno biały szalik kupiłam natomiast całkiem niedawno w h&m. Jest bardzo cieplutki i pasuje mi praktycznie do wszystkiego, oraz super sprawdza się jako nakrycie na głowę, kiedy pada, a ja nie mam ze sobą parasola.



Woski z Yankee Candle. W sumie to uwielbiam je przez cały rok, nie tylko we wrześniu. Nie znam piękniejszych zapachów. Jestem ich przeogromną fanką i to chyba już nigdy się nie zmieni. Moja kolekcja powiększa się z dnia na dzień, a ja nie żałuję tego ani trochę, bo są naprawdę piękne!


Kakaowe masło do ciała z firmy 'Joanna'. Dostępny na stronie HiddenBeauty. W związku z tym, że nie mogę za często pić kawy, używam chociaż masła, które pachnie równie pięknie. Jak najbardziej polecam!


Książka 'Papierowe Miasta'. Kupiłam ją na lotnisku w Lublinie, w dniu kiedy wracałam do Londynu. Zauroczyła mnie już od samego początku i pomimo tego, że jeszcze jej nie skończyłam, śmiało mogę powiedzieć, że jest jedną z moich ulubionych książek. Bardzo chcialabym również zobaczyć film! Ktoś z Was już widział?


Perfumy Marc Jacobs 'Eau so Fresh'. Kupiłam je wracając z wakacji na Wyspach Kanaryjskich i dopiero niedawno sobie o nich przypomniałam. W wakacje częściej używam mgiełek zapachowych niż perfum i schowałam je gdzieś na dno, ale na szczęście w porę sobie o nich przypomniałam! Pachną przepięknie.


Woda termalna w spray'u z firmy Avene. Moja mama odkryła ją jakoś na początku miesiąca i tak ją polubiłam, że całą jej wykorzystałam, haha! Jest idealna dla osób z wrażliwą skórą. Nawilża, a także utwala makijaż. Od dawna czegoś takiego szukałam.


Mleczko do demakijażu z firmy La Roche Posay. Delikatne i hypoalergiczne. Tak jak pisałam już wcześniej, niestety znów mam problemy z alergią i musiałam odstawić wszystkie inne kosmetyki. Jako, że wszystkie inne hypoalergiczne produkty których muszę używać pachną byle jak, albo nie pachną wcale - to mleczko bardzo mnie zaskoczyło! Pachnie o wiele ładniej niż normalne żele do demakijażu i pozostawia moją skórę idealnie oczyszczoną.


Podkład z Bourjois. Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat podkładów z tej firmy i w końcu postanowiłam sama się przekonać. Jak na razie jestem bardzo zadowolona!
Jest to pierwszy podkład który posiada trzy pigmenty korygujące cerę. 
1. Żółte pigmenty - redukują cienie pod oczami.
2. Fiołkoworóżowe pigmenty - świeża cera bez plamek i piegów.3. Zielone pigmenty - maskuje popękane naczynka i czerwone ślady po trądziku.Podkład jest lekko matujący, długotrwale nawilżający oraz posiada SPF 10.


Mgiełki z h&m. Co prawda odkryłam je już latem, ale dopiero niedawno zaczęłam ich bardziej używać. Są malutkie, więc bez problemu mieszczą mi się do torebki i zabieram je ze sobą prawie wszędzie. Za każdym razem kiedy jestem w h&m widze coraz to nowsze zapachy i mam ochotę kupić je wszystkie! Kosztują jedynie 2 funty, a starczają na bardzo długo.

To byłoby na tyle! Mam nadzieję, że coś Wam się spodoba! A Wy, znacie jakieś produkty godne polecenia?

Buziaki,
Paulina



9 comments:

  1. Oglądałaś film ,,Do utraty sił" ? jesli nie to polecam i świetny post. kocham twoj blog

    ReplyDelete
  2. super te mgielki

    ReplyDelete
  3. Ulubieńcy są świetni, rób takie wpisy częściej! :)

    ReplyDelete
  4. gdzie kupujesz te świeczki jak można wiedzieć w jakiś sieciówkach ?

    ReplyDelete
    Replies
    1. większość z nich kupiłam w sklepie 'yankee candle' na początku roku i zrobiłam sobie dosyć spore zapasy, haha :-) a tak to dokupuję jak je gdzieś znajdę, na przykład w Tesco

      Delete
  5. My fav perfume "Daisy" by Marc Jacobs
    http://i-am-dominica.blogspot.it

    ReplyDelete