23 September 2016

MEXICO 2016

Wróciłam! Z mnóstwem energii i z dobrym humorem - prosto z Meksyku. Podróż tam zaplanowaliśmy i zarezerwowaliśmy już na wiosnę, więc wierzcie mi lub nie, ale naprawdę trudno było mi utrzymać to w tajemnicy. Zdecydowaliśmy, że chcemy polecieć gdzieś dalej i zobaczyć coś nowego. Nie chciałam jednak nigdzie o tym mówić, dopóki szczęśliwie nie dolecieliśmy. Wakacje w tym miejscu były strzałem w dziesiątke. Nie zapomnę tych wszystkich pięknych widoków do końca swojego życia i kiedyś na pewno ponownie odwiedzę ten kraj. Był to mój pierwszy (aż tak) długi lot, ponieważ podróż do Cancum zajęła nam około 11 godzin. Na szczęście mogłam oglądać swoje ulubione filmy i seriale, czytać książki i rozmawiać z Maćkiem, więc cały ten czas spędzony w samolocie od razu stał się przyjemniejszy. Poza tym nie zdawałam sobie sprawy z tego, że zmiana czasu będzie aż tak duża i ciężka, oraz, że będziemy potrzebowali dwóch dni na to, żeby się całkowicie przyzwyczaić i przestawić, dlatego wydaje mi się, że zostanie w tym miejscu prawie na 16 dni było odpowiednią decyzją. Ani nie za dużo, ani nie za mało! Bardzo, ale to baaardzo wypoczęłam, wyspałam się za wszystkie czasy, opaliłam się jak nigdy, zjadłam mnóstwo pysznego jedzonka, pływałam w pięknych jaskiniach, zwiedziłam mnóstwo cudnych miejsc, pływałam wodną taksówką, nurkowałam w oceanie, poznałam wiele fajnych ludzi z całego świata, trzymałam małego krokodyla, miałam na głowie małpkę, a nawet i się zraniłam - no bo czym byłby wakacje bez żadnego uszkodzenia samej siebie? haha! Najbardziej jestem jednak zadowolona z tego, że w końcu wzięłam się w garść, kupiłam kamerkę, nagrywałam wszystko podczas wyjazdu i dodałam swój pierwszy VLOG, który znajdziecie TUTAJ! Wszystko to dla mnie nowość, więc wybaczcie mi jakiekolwiek błędy i niedociągnięcia. A teraz zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z wyjazdu, buziaki!

I'm back! With lots of energy and good humor - straight from Mexico. Our journey there was planned and booked in spring already, so believe me or not, but it was really difficult for me to keep it a secret. We decided that we want to go somewhere else and see something new. Visiting this place was a hit. I will never forget all of those beautiful views to the rest of my life and I will certainly revisit this country. It was my first (very) long flight, as the journey to Cancum took us about 11 hours. Fortunately, I could watch my favorite movies and TV series, read books and talk with Maciek, so all this time spent in the airplane immediately became enjoyable. Besides, I did not realize that the time change would be so big and heavy and that we will need two days for it to be fully used, so it seems like 16 days was the appropriate decision. Not too much and not too little! I rested, eat lots of delicious food, swam in beautiful caves, visited lots of wonderful places, dived in the ocean, meet cool people from all over the world and even had monkey on my head! Plus I also damaged my fingers - well, what would be the point of going on holidays without damaging myself? haha! I am also very pleased with the fact that I finally recorded everything and added my first VLOG, which you can find HERE! All of this is new to me, so forgive me for any mistakes. Now, I invite you to see the photos from the trip, kisses!


















dress: shein
black sandals: amiclubwear 


Love, 
p


11 comments:

  1. Filmik jak i zdjęcia są cudowne. ♥ Zakochałam się w tym miejscu. Strasznie też bym chciała tam polecieć na wakacje x To na pewno była niezapomniana podróż.

    Madeline x

    ReplyDelete
  2. Świetny post, cudowne zdjęcia! Obserwuję twojego snapa na bieżąco i jesteś kochaną osóbką, buziaki ♥
    http://rikaa-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  3. Ale uśmiechnięci! :) Od razu widać, że wycieczka udana

    ReplyDelete
  4. Byłam na bieżąco na IG i tak straaasznie zazdrościłam <3 ale w pozytywnym słowa znaczeniu :) piękne widoki, piękne zdjęcia - super :)

    Pozdrawiam, takaszka :)

    ReplyDelete
  5. Pięknie tam jest! Pewnie z ciężkim sercem wracało się do Londynu :D

    ReplyDelete
  6. Ojejku, jakie świetne zdjęcia i cudowne miejsce! Zazdroszczę wyjazdu i mam nadzieję, że mi również uda się kiedyś odwiedzić Meksyk :)
    Mój blog :)

    ReplyDelete
  7. Cieszę się, że tak dobrze się bawiliście kochana! :* masz świetnego bloga, zakochałam się w nim, dlatego masz obserwację ode mnie, buziaki! :*
    http://juliamastalerz.blogspot.com/?m=1

    ReplyDelete
  8. Piekne zdjecia! Moge spytac gdzie kupilas ta szara asymetryczna sukienke? Od dawna takiej szukam :) Pozdrawiam!

    ReplyDelete