31 October 2016

GRAY COAT

W ciągu kilku ostatnich miesięcy (nareszcie) nauczyłam się kupować tylko to, czego naprawdę potrzebuję w swojej garderobie. Stawiam na pewne kolory, w których czuję się najlepiej - biały, czarny, szary i sporadycznie nawet różowy (+jeans). Dzięki temu mam pewność, że wszystko co kupie, idealnie będzie do siebie pasowało i nie będę musiała spędzać pół ranka z głową w szafie, zastanawiając się nad tym co na siebie założę. Poza tym o wiele łatwiej i szybciej robię pranie, haha! Szary płaszczyk od DEZZAL był strzałem w dziesiątkę! W zeszłym roku eksperymentowałam z kremowym i zielonym, ale to nie były dobre wybory. Zawsze coś mi nie odpowiadało i próbowałam zastąpić to niepotrzebnymi dodatkami. Co mi z tego zostało? Kurtki, płaszcze, szaliki i czapki, które tylko niepotrzebnie zajmują mi miejsce w pokoju. Przydałoby mi się zrobić jakąś mini wyprzedaż! Teraz stawiam na najprostsze rozwiązania, dlatego moim numerem jeden jest czarna skórzana kurtka, szary płaszczyk i kurtka jeansowa. Dobieram do tego szary lub czarny szalik i czapkę i gotowe! Bez zbędnego zastanawiania się nad tym, czy wszystko do siebie pasuje. Zestaw który Wam dzisiaj pokazuję to jeden z moich ulubionych. Po dość długim czasie przypomniałam sobie o moich boyfriend jeans i pewnie zobaczycie je tutaj jeszcze nie raz. Zapraszam do zobaczenia zdjęć, buziaki! 


Over the last couple of months I (finally) learned to only buy clothes that I really need in my wardrobe. I know I feel good when I'm wearing white, black, grey and occassionally even pink (+jeans). Because of that, I’m sure that everything I buy will suit with each other and I won’t have to spend morning with my head inside of my wardrobe, thinking about what should I wear. Plus it is also much easier to do my laundry, haha! Grey coat from DEZZAL is just perfect! Last year, I experimented with cream and green coats, but it wasn’t a good choice. It never looked right for me and I tried to do something about that by buying accessories. How did it end? I now have too much of jackets, coats, scarves and hats. I guess I need to think about making a little sale! I like it simple now. My number one is black leather jacket, grey coat and big denim jacket. I’m also adding a grey or black scarve/hat and I’m ready to go, without thoughts about how does it look like all together. Today’s OOTD is one of my favorites. After a long time, I reminded myself about my boyfriend jeans and you will probably see them here again. I now invite you to have a look at some of the photos, kisses!





1. MISS SELFRIDGES 2. NEW LOOK 3. TOP SHOP



jeans: primark
bag: michael kors
sweater: h&m
jacket: DEZZAL

Love, 


6 comments:

  1. Świetny look :) Też stawiam na klasykę.
    Zapraszam:http://natikooo.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Podziwiam i gratuluję! W mojej szafie dalej panuje chaos. Piękna stylizacja.

    little-foxblog.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Ale świetnie wyglądasz! Takie klasyczne outfity są świetne!
    Mój blog :)

    ReplyDelete
  4. Śliczny płaszczyk, właśnie takiego szukałam:)

    4 POWODY, DLA KTÓRYCH WARTO POLUBIĆ JESIEŃ <- Nowy post, zapraszam.

    ReplyDelete
  5. Świetnie wyglądasz! :)
    Buziaki ♥
    http://rikaa-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  6. hahha z tym praniem to prawda ;D
    super wyglądasz :)

    pozdrawiam
    katarzynakoziej.blogspot.com :)

    ReplyDelete